Pod koniec minionego roku postanowiłem się przełamać i w ramach nauki portretu, uwiecznić swoją twarz na zdjęciach. Wiele mnie ta sesja nauczyła, pokazała też pewne ograniczenia i trudności wynikające z braków sprzętowych.

Główne problemy dotyczyły wtedy zbyt ostrego światła z lampy błyskowej i trudności w poprawnym kadrowaniu i ostrzeniu wynikające z konieczności biegania wokół aparatu jako fotograf i model w jednym. Kadrowanie ogarniałem wtedy patrząc w tablet postawiony za aparatem i filmujący ekran aparatu przednia kamerką… porażka. Zaopatrzyłem się więc w aparat, którym mogę sterować z telefonu oraz w niewielki softbox do lampy… i postanowiłem je przetestować.

W przeciwieństwie do poprzedniej sesji większość zdjęć jest kolorowa, a te które są czarno-białe są takie bo tak chciałem a nie dlatego, że w kolorze wyglądają źle. Kolejną różnicą jest dominująca na zdjęciach czerń… właśnie takie zdjęcia chciałem zrobić poprzednim razem, ale wtedy zabrakło sporo wiedzy i trochę sprzętu.