Na wstępie przytoczę pewną anegdotę, która idealnie oddaje to co jest najważniejsze w zrobieniu dobrego zdjęcia.

Fotograf jest gościnnie na kolacji u znajomego. Oglądają jego fotki, gospodyni zachwycona:
– Ależ przepiękne zdjęcia, musi mieć pan bardzo drogi aparat.
Gość nie skomentował. Po zjedzonej kolacji, zbiera się do domu. W drzwiach całuje szarmancko panią domu w dłoń żegnając się słowami:
– Kolacja była wyśmienita, wręcz wspaniała, musi mieć pani bardzo drogie garnki…

Jeżeli chcesz zrobić dobre zdjęcie to jakość aparatu jest najmniej istotna. Można zrobić świetne zdjęcia nawet słabym telefonem, można też zrobić beznadziejne zdjęcia profesjonalnym aparatem na kilkadziesiąt tysięcy.

Najlepszy aparat to ten, który masz właśnie przy sobie.

Tak jak w gotowaniu, tak i w fotografii najważniejsze są nasze umiejętności, wiedza i doświadczenie.

To co chcę ci przekazać w tym i kolejnych artykułach to wiedza.

Doświadczenie to nic innego jak robienie zdjęć. Bardzo dużej liczby zdjęć. Mówi się, że fotografem zostaje się po wykonaniu 10 000 zdjęć. Warto eksperymentować, warto próbować i przede wszystkim nie bój się, że zrobisz kiepskie zdjęcie. Każde kiepskie zdjęcie uczy cię co nie sprzyja dobrej fotografii, czego unikać i co poprawić.

Umiejętności opanujesz łącząc wiedzę z doświadczeniem 🙂

No dobrze, tyle tytułem wstępu. Teraz przejdźmy już do tej wiedzy. Na początek dwie zasady:

Co chcesz pokazać?

To pytanie warto sobie zadać, zanim naciśniesz spust w aparacie, albo nawet zanim podniesiesz aparat. Co takiego przykuło twoją uwagę, że chcesz to uwiecznić na zdjęciu? Osoba, budynek, jakiś przedmiot, sytuacja? Uświadom sobie co jest najważniejszym obiektem, który chcesz pokazać innym na swoim zdjęciu.

Gdy już wycelujesz aparatem w to co chcesz uwiecznić:

  1. Ustaw kadr tak by było to dobrze widoczne. Powinno zajmować taką część zdjęcia, by nie ginęło w tle, by odbiorca patrząc na zdjęcie od razu widział co jest jego istotą.
  2. Ustaw ostrość na tym najważniejszym miejscu.
  3. Nie ucinaj! Jeżeli fotografujesz osoby nie amputuj im kawałka rąk, nóg czy czubka głowy. Jeżeli jest to przedmiot, postaraj się by cały był w kadrze. Jeżeli jednak chcesz lub musisz ucinać, rób to w sposób przemyślany i celowy. Np. jeżeli chodzi o ludzi nie powinno się ich ucinać w stawach 😛
  4. Zadbaj o tło. Pamiętaj, że aparat uwieczni wszystko co jest w kadrze. Oprócz tego co chcesz pokazać, w tle mogą być inne obiekty. Budynki, samochody, inne osoby. Ustaw kadr tak by tło było jak najczystsze, by żadne obiekty w tle nie odciągały uwagi od tego co ma być na zdjęciu najważniejsze. Oczywiście nie chodzi o to by w tle nic nie było, ale o to by obiekty w tle nie przykuwały większej uwagi niż obiekt na pierwszym planie.

Zasada trójpodziału

Napisałem wyżej, że ważne jest aby wiedzieć co ma być najważniejsze na zdjęciu i że należy to tak umieścić w kadrze by faktycznie przykuwało uwagę odbiorcy. Mogło by się wydawać, że najważniejszym, najbardziej przyciągającym uwagę miejscem w kadrze jest jego środek, ale… nie.

Już w starożytności w architekturze czy malarstwie stosowano złoty podział, nazywany też złotymi lub boskimi proporcjami, któremu przypisywano wyjątkowe walory estetyczne.

W fotografii stosujemy jego uproszczoną formę, trójpodział. Polega on na podzieleniu kadru na trzy równe pionowe i poziome części za pomocą czterech linii.

Trójpodział kadru i jego mocne punkty.

Miejsca przecięcia tych linii to tak zwane mocne lub gorące punkty. To w nich a nie w środku zdjęcia skupia się nasza uwaga, więc to w nich powinniśmy umieszczać najważniejsze obiekty by nasze zdjęcie było ciekawsze.

Dodatkowo, wzdłuż poziomych linii podziału warto umieszczać horyzont, linię brzegową lub inne poziome elementy w naszym zdjęciu. Analogicznie wzdłuż pionowych linii warto dać jakiś istotny pionowy obiekt, np drzewo.

Niektóre aparaty mają opcję wyświetlania takich pomocniczych linii trójpodziału na ekranie by łatwiej było umiejscowić nasz najważniejszy obiekt w jednym z mocnych punktów. Przydają się też do ustawienia kadru poziomo by np. horyzont nie spadał nam w którąś stronę.

Oczywiście warto tę zasadę stosować z rozsądkiem. Jeśli nasz najważniejszy obiekt na zdjęciu nie znajdzie się idealnie w jednym z mocnych punktów nie oznacza wcale, że zdjęcie będzie złe. Z drugiej też strony umieszczanie obiektów idealnie w mocnych puntach nie zagwarantuje nam dobrego zdjęcia.

Wrócę do naszego porównania fotografii do gotowania. Przepisy są dobre, pomagają nam przygotować dobrą potrawę nawet jeśli wcześniej jej nie robiliśmy. Ale z czasem, gdy przepis mamy opanowany, znamy smaki i rozumiemy jak się zmienia potrawa po dodaniu czegoś lub zmianie czasu czy sposobu gotowania możemy dać coś od siebie.

Tak samo w fotografii, znając i rozumiejąc różne zasady powstawania zdjęć możemy je świadomie naginać i łamać by uzyskać określony efekt.

  • Klaudia

    Bardzo przydatne informacje. Miałam kiedyś aparat, który wyświetlał linie trójpodziału, ale myślałam, że chodzi o to, aby w środkowym prostokącie umieścić najważniejszy punkt zdjęcia 😀